Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Stopnie ochrony IP i IK: jak czytać oznaczenia osprzętu

Oznaczenie IP mówi, gdzie osprzęt wolno zamontować

Na obudowach opraw, puszek i gniazd widnieje oznaczenie złożone z liter IP i dwóch cyfr. Pierwsza cyfra opisuje ochronę przed dostępem do części niebezpiecznych i przed wnikaniem ciał stałych, druga ochronę przed wodą. Im wyższa cyfra, tym trudniejsze warunki obudowa znosi.

To oznaczenie jest informacją techniczną, a nie znakiem jakości. Obudowa o wysokim stopniu ochrony nie jest lepsza od innej, jest przeznaczona do innych warunków i zwykle trudniejsza w montażu oraz droższa.

Gdzie kurz i wilgoć robią różnicę

Pomieszczenia techniczne bywają traktowane jak suche wnętrza, choć pracują inaczej. W maszynowni urządzenia dźwigowego unosi się pył ze smaru i z elementów ciernych, a w podszybiu potrafi zbierać się wilgoć z gruntu albo z przecieków.

Pył osadza się na oprawach i wewnątrz obudów, ogranicza odprowadzanie ciepła i przyspiesza zużycie zasilaczy. Wilgoć z kolei sprzyja korozji styków i połączeń śrubowych, a jej skutki widać dopiero po latach, przy pierwszej awarii.

Dlatego osprzęt dobiera się do miejsca, a nie do całego obiektu. W jednym pomieszczeniu technicznym mogą pracować obudowy o różnych stopniach ochrony, jeśli różnią się warunki przy podłodze i pod stropem.

Odporność mechaniczna to osobny parametr

Stopień IP nie mówi nic o wytrzymałości na uderzenie. Do tego służy osobne oznaczenie odporności mechanicznej, opisywane literami IK i liczbą. W przestrzeniach, gdzie obok obudowy przechodzą ludzie z narzędziami albo przejeżdża sprzęt, ten parametr bywa ważniejszy od ochrony przed wodą.

Trzecia rzecz to odporność na drgania. W miejscach, gdzie pracuje napęd albo przejeżdża kabina, liczy się sposób mocowania i konstrukcja oprawy, bo to połączenia rozluźniają się jako pierwsze. Z tego powodu dobrane wyposażenie elektryczne szybu i maszynowni ocenia się po komplecie cech, a nie po jednym oznaczeniu z katalogu.

Jak czytać kartę katalogową bez pomyłki

Producenci podają warunki, w jakich deklarowane parametry obowiązują. Zakres temperatury pracy, dopuszczalne położenie montażu i rodzaj podłoża potrafią zmienić trwałość bardziej niż sama klasa ochrony.

  • Temperatura otoczenia, przy której podana jest żywotność źródła światła.
  • Dopuszczalne położenie pracy, bo część opraw ma ograniczenia montażowe.
  • Rodzaj dławnicy i przekrój przewodu, który przez nią przechodzi.
  • Wymagany moment dokręcenia pokrywy, od którego zależy zachowanie szczelności.

Ostatni punkt bywa pomijany, a to on najczęściej odpowiada za to, że obudowa o wysokim stopniu ochrony przecieka po pierwszym otwarciu w terenie.

Wymiana na model o innych parametrach

Zamiana oprawy na tańszą o niższym stopniu ochrony zmienia warunki, w jakich pracuje instalacja, i unieważnia założenia przyjęte przy odbiorze. Przy urządzeniach podlegających dozorowi technicznemu takie zmiany uzgadnia się z firmą odpowiedzialną za konserwację.

Prostsza zasada dla zarządcy brzmi: przy wymianie zapisuje się typ i parametry zdemontowanego elementu, zanim trafi do kontenera. Ta jedna notatka wystarcza, by kolejne zamówienie było zgodne z tym, co faktycznie pracowało w obiekcie.

Przy większych obiektach opłaca się pójść krok dalej i prowadzić prosty spis osprzętu według pomieszczeń. Kolumny są trzy: miejsce montażu, typ elementu z parametrami, data wymiany.

Taki spis skraca zamawianie przy kolejnych pracach i ujawnia miejsca, w których osprzęt zużywa się szybciej niż gdzie indziej. Jeśli w jednym pomieszczeniu wymiana wraca co kilkanaście miesięcy, przyczyną zwykle nie jest wadliwa partia towaru, tylko warunki, do których dobrany element nie był przeznaczony.

Wtedy zamiast powtarzać zakup tego samego modelu, zmienia się klasę obudowy albo sposób montażu. Koszt jednej sztuki rośnie, ale liczba dojazdów spada i to ona decyduje o rachunku w skali roku.

Sign Up to Our Newsletter

Be the first to know the latest updates

[yikes-mailchimp form="1"]